Wczytuję...

LIGA FANÓW TV - POWIADOMIENIA…

Masz Telefon, Tablet i aktywne konto Google ? Sprawdź jak łatwo skonfigurować powiadomienia dla materiałów Video z kanału Liga Fanów TV.

ZGŁOSZENIE INDYWIDUALNE

Nie masz zespołu? Chciałbyś zagrać w Lidze Fanów? Uwielbiasz piłkę nożną? Wychodzimy naprzeciw waszym oczekiwaniom i proponujemy komfortowe rozwiązanie!

LIGA FANÓW NA INSTAGRAMIE

Masz Instagram? Obserwuj nas i bądź na bieżąco! Zobacz co tam znajdziesz z życia Ligi Fanów.

PROFIL NA FACEBOOKU!

Na facebooku doszło do dużych zmian. Jedną z ich konsekwencji może być to, że przestaniecie widzieć nasze posty. Sprawdźcie jak się do tego przygotować, aby być z LIGĄ FANÓW na bieżąco!…

LIGA FANÓW TV - POWIADOMIENIA NA YOUTUBE
ZGŁOSZENIE INDYWIDUALNE
LIGA FANÓW NA INSTAGRAMIE
PROFIL NA FACEBOOKU!

MARCOVIA MARKI ZWYCIĘZCĄ WARSAW CUP 2020!

09
Sty

Puchar Turnieju Noworocznego wyjechał z Warszawy. Około godziny 22:00 w ostatnią niedzielę, zabrali go ze sobą po razu drugi z reprezentanci Marcovi Marki!  Zapraszamy na szczegółową relację z turnieju piłkarskiego.

MARCOVIA MARKI ZWYCIĘZCĄ WARSAW CUP 2020!

60 zespołów przystąpiło do kolejnego turnieju organizowanego przez Ligę Fanów i Nocną Ligę Halową. Sukces frekwencyjny był ewidentny, ale dla nas ważne było również, by w parze z ilością poszła jakość. Organizacyjnie wszystko poszło sprawnie, dopisała też frekwencja, bo nie dość, że do zmagań zgłosiło się aż 60 zespołów, to wszystkie przyjechały, a niektóre miały do nas nawet 400 km. No ale to nie ci, którzy mieli do nas najdalej, wrócili do domów w najlepszych humorach.

GRUPA A

WARSAW CUP 2020 rozpoczął się oczywiście od zmagań w grupie "A", wczesnym, niedzielnym popołudniem. Chłopcy z Bródna bardzo pewnie zaczęli od zwycięstwa z Przypadkowymi Grajkami 2:0. Chwilę później przekonaliśmy się o sile Wesołej Ekipy, która nie dała szans OKS-owi Nowy Raków pokonując ich 5:1. Kiedy ekipa z Bródna pokonała A.D.S Scorpions 4:1 wiedzieliśmy już, jaki potencjał drzemie w każdym z zespołów. W tym momencie znaliśmy mniej więcej rozkład sił grupy i wiedzieliśmy, że walka o pierwsze miejsce potoczy się między ChZB a Wesołą Ekipą i tak było w rzeczy samej. W bezpośrednim pojedynku padł remis 2:2, a mecz był bardzo zacięty do ostatniej chwili. Ostatecznie pierwsze miejsce padło łupem "Wesołych", dzięki lepszemu bilansowi bramek.

GRUPA B

Świadkami bardzo miłej niespodzianki byliśmy podczas zmagań grupy "B". Wszak w pierwszym meczu autorzy wspomnianego zaskoczenia przegrali 0:3 z dobrze dysponowaną FC Karmelicką, ale potem szli jak burza. Mowa o Narodowym Śródmieściu, które pozostawiło w pokonanym polu między innymi solidnego ekstraklasowicza, czyli FC Kebabitę (1:0). Ci ostatni jednak radzili sobie w pozostałych meczach na tyle dobrze, iż udało im się zapewnić awans z drugiego miejsca. A stało się to dzięki wygranej z ekipą z Muranowa 2:1, po której mieli na koncie 9 pkt., a przede wszystkim pokonali bezpośredniego rywala w walce o play-off. Więcej oczekiwaliśmy nieco po ekipie FC Górka, ale to nie był ich dzień. Ekipa Zeller Plastik Poland też najpewniej liczyła na więcej i mamy nadzieję, że następnym razem będzie lepiej!

GRUPA C

Bardzo zacięta walka o dwa pierwsze miejsca miała miejsce w grupie "C". Faworytem byli oczywiście zeszłoroczni zwycięzcy, Marcovia Marki, którzy już w pierwszym starciu pokazali siłę i pokonali KS Iglice Warszawa aż 8:0. Z dobrej strony pokazali się zawodnicy Victorii Głosków, którzy rozpoczęli od zwycięstwa nad Argentina FC. Ciekawe , stojące na bardzo wysokim poziomie widowisko oglądaliśmy w pojedynku Afro Boys z ekipą z Marek, gdzie Ci drudzy wygrali 2:4, a ostatecznie wygrali grupę z kompletem zwycięstw. Z drugiego miejsca, ze wspomnianą porażką w meczu na szczycie wyszli "Boys". Victoria na trzecim miejscu z niedosytem, gdyż liczyli na awans. Po honorowym punkcie na koncie "Albiceleste" oraz KS Iglicy Warszawa, którzy mimo ostatniego miejsca, bawili się wybornie.

GRUPA D

Od mocnego akcentu w wykonaniu zespołu Red Stars zaczęły się zmagania grupy "D". Panowie z Grodziska Mazowieckiego pokonali FC Kaltermann 3:0, a patrząc na ich grę spodziewaliśmy się, że awans to konieczność. Ci sami Panowie byli bohaterami niezwykle zaciętego pojedynku z Wybrzeżem Klatki Schodowej, zakończonego zwycięstwem "Czerwonych Gwiazd" 5:4. Ten mecz zadecydował o układzie w tabeli, gdzie WKS wywalczyło awans z drugiego miejsca. Szczęścia zabrakło zespołowi Auto-Delux Kobyłka, który był krok od awansu, ale w meczu z Red Stars stracili cenne punkty remisując pechowo 3:3. Na otwarty futbol postawiła ekipa DJ, która traciła mnóstwo bramek, ale raz ich taktyka przyniosła efekt w postaci zwycięstwa na FC Kaltermann 3:2. Ci ostatni niestety nie zaznali smaku zwycięstwa i fazę grupową zakończyli niestety bez punktu.

GRUPA E

Błońskie Podwórko wydawało się zdecydowanym faworytem grupy "E". Już w pierwszym meczu z Lujwaffe Tarchomin potwierdzili nasze przypuszczenia, ogrywając młoda ekipę z północy Warszawy 4:1. Stracili punkty jedynie w starciu z Al-Marem Wołomin (3:3), a jak się później okazało, ekipę z Wołomina kosztowało to awans. "Luje" bowiem świetnie się spisały w pozostałych spotkaniach, dość niespodziewanie ogrywając Al-Mar 3:2 i dzięki 9 zdobytym punktom mogli cieszyć się z awansu do fazy play-off. Trzeba podkreślić, że przez długi czas walka o awans toczyła się między wszystkimi zespołami, ale ostatecznie Orzeły Stolicy i Gracze Gorszego Sortu mimo, iż nie odstawały poziomem od pozostałych ekip, skończyły na miejscach 4 i 5 z jedną wygraną na koncie.

GRUPA F

Niesłychanie silna okazała się grupa "F", w której walka o dwie pierwsze lokaty premiowane awansem toczyła się między czterema zespołami do samego końca. Najlepiej w tym zestawieniu czuli się zawodnicy Deportivo La Chickeno, którzy wygrali pierwsze dwa mecze. Poczuli smak porażki, kiedy to lepszy okazał się zespół East Wind. Ci jednak nie potrafili utrzymać dobrej formy do końca i dość spektakularnie przegrzali z AGD Marking Słupno 0:4. Ponieważ wcześniej stracili punkty w starciu z Madziarem Nieporęt (1:1) musieli liczyć na remis w ostatnim meczu grupy. Tam jednak "Czikeni" pewnie pokonali zespół ze Słupna 3:0, a to oznaczało, ze East Wind kończy turniej na fazie grupowej, a awans świętować mogli zawodnicy AGD! Świetna postawa Panów z Nieporętu niestety nie zaowocowała awansem, ale walczyli o niego do końca. Robili co mogli zawodnicy Sparty, jednak niestety ponieśli cztery porażki i zakończyli grupę na ostatnim miejscu.

GRUPA G

Kolejna grupa w której byliśmy świadkami wyjątkowo dobrego występu jednego z "underdogów". Co prawda nie wywalczyli awansu, ale byli naprawdę blisko. Mowa o zespole Munji, która zawody rozpoczęła od remisu 0:0 z faworyzowanym TUR-em Ochota. Dzięki świetnej obronie udało się także wygrać 2:0 ze Zmarnowanymi Talentami i szansa awansu była realna. Szybko jednak do głosu doszli faworyci. Wspomniana ekipa z Ochoty poza jednym remisem resztę spotkań dość pewnie wygrała, no może poza meczem z Galacticos (4:2). Drużyna z Sulejówka pokazała bardzo duże umiejętności i to właśnie oni z 9 punktami na koncie zajęli drugą pozycję. Trochę więcej oczekiwaliśmy, patrząc na styl gry, od Korony Warszawa, jednak ostatecznie z jedną wygraną zakończyli zawody na 4 miejscu. Nie do końca turniej wyszedł zawodnikom Zmarnowanych Talentów, gdyż we wszystkich spotkaniach musieli uznać wyższość rywali.

GRUPA H

Poniedziałkowe zmagania, z samego rana, rozpoczęła również grupa "H". Nie kryli zdziwienia Ci, którzy oglądali dwa pierwsze mecze w których...nie padły bramki. Strzelecki impas przełamali gracze AutoSzyb, którzy w starciu z młodzieżą z DECOO team zrobili sobie festiwal strzelecki (6:0). Jednak o sile grupy, jak się później okazało, stanowiła Okęcie Warszawa. To właśnie oni, mimo braku bramek w pierwszym meczu, zdominowali grupę wygrywając pozostałe trzy spotkania, w tym arcyważne z AutoSzybami (2:1), które zadecydowało o miejscach w grupie. Do pewnego momentu w walce o awans liczyli się Panowie z FC Landryn, jednak ich porażka z AutoSzybami (1:5) rozwiała wątpliwości, kto wyjdzie z drugiego miejsca. DECOO Team oraz Victoria Błonie w bezpośrednim starciu między sobą podzieliły się punktami i te dwa zespoły zamknęły stawkę grupy "H".

GRUPA I

Arcyciekawe i zacięte zawody toczyły się w grupie "I". Dość powiedzieć, że losy aż czterech zespołów rozstrzygnęły się dopiero w ostatniej serii spotkań. Zaczęło się od pogromu, w którym Balkoniarze Nisko pokonali Hat-Trick Siedlce aż 6:0. Następnie byliśmy świadkami stojącego na wysokim poziomie pojedynku GS Zabrodziaczek z Kopacze Team , który zakończył się zwycięstwem GS-u 3:2. W kolejnym meczu swoją siłę pokazali zawodnicy ART-DAN Baboszewo, którzy ustrzelili 7 bramek nie tracąc żadnej. Do bardzo zaciętego pojedynku doszło między ekipą z Baboszewa, a Kopaczami, które ostatecznie wygrali goście 2:4. Wydawało się, że Kopacze wygrają grupę, jednak stracili oni punkty w starciu z Balkoniarzami 3:3, a to zostało wykorzystane przez baboszewskie "Orlęta", które zapewniły sobie awans z pierwszego miejsca wygraną nad Balkoniarzamy. Trzecim miejsce musiał się zadowolić GS Zabrodziaczek, który dość nieoczekiwanie uległ ekipę z Siedlec 2:4. Wspomniani zawodnicy Hat-Tricka zakończyli zawody w grupie z jedną wygraną, która niestety nie wystarczyła na choćby 4 miejsce w grupie, które przypadło Balkoniarzom, z dorobkiem 4 punktów.

GRUPA J

W grupie "J" mieliśmy pewnych faworytów, jednak jak stare przysłowie rzeczę - turnieje żądzą się własnymi zasadami. Tak było i tym razem. Pierwsze dwa mecze w grupie bardzo zacięte, a tylko jeden z nich wyłonił zwycięzcę. CopaCabana pokonała skromnie Fortunę Łódź 1:0. W drugim ze wspomnianych meczów, który był niesamowicie wyrównany, SS Maraton Stalowa Wola zremisował z Cafe Futbol 1:1. W kolejnych spotkaniach coraz mocniej rozkręcali się zawodnicy ze Stalowej Woli, którzy już do końca rywalizacji grupowe wygrywali swoje mecze, kończąc na pierwszym miejscu z 10 punktami. Walka za ich plecami była bardzo zaciekła, ale ostatecznie awans wywalczyli gracze CopaCabany, którzy w decydujący starciu pokonali Cafe Futbol 4:2. "Kawosze" musieli zadowolić się trzecim miejsce, ale to zdecydowanie poniżej ich aspiracji. Jedno zwycięstwo (2:0) zanotowali The Reds, a miało to miejsce w starciu z Fortuną Łódź, która niestety zakończyła grupę z zerowym dorobkiem.

GRUPA K

Już od pierwszych minut na boisku w grupie "K" widzieliśmy, że największe szanse na awans ma zespół Fizjo-Avtive Panaso Polska. W swoim pierwszym występie pokonali dobrze dysponowany zespół TOP Market aż 4:1 i było wiadomo, że wyrwanie im punktów będzie niezwykle ciężkie. Sporo w pierwszym meczu namęczyli się z kolei gracze Contry, którzy zamiast spacerku napotkali na twardy opór OldBoys Po Nalewce, ale ostatecznie zgarnęli komplet punktów wygrywając 2:1. Nadspodziewanie dobrze prezentowali się gracze Petardy Dobiesz. Co prawda w pierwszym starciu ze wspomnianą Contra ulegli 2:3, ale później udało im się pokonać ekipę TOP Market (2:1), a następnie, bo doskonałym spektaklu, nieznacznie ulec zespołowi Fizjo-Avtive. Trzeba jednak przyznać, że był to zdecydowanie najlepszy mecz tej grupy. Ostatecznie z kompletem punktów grupę wygrała "MG Wiśniówka", z drugiego miejsca w play-offach zameldowała się Contra. Petarda z 7 punktami zajęła trzecie miejsce, a za nimi odpowiednio TOP Market i OldBoys Po Nalewce, którzy walczyli dzielnie, ale niestety nie ugrali nawet punktu.

GRUPA L

Rywalizację grupową zakończyła poniedziałkowym popołudniem grupa "L". Początkowe wyniki wskazywały jednoznacznie na duże różnice między zespołami. Wszystko się zmieniło, gdy emocje po pierwszych spotkaniach opadły i drużyny skupiły się na taktyce. Także bardzo dobra gra bramkarzy spowodowała, to, że wyniki zmieniły się i walka trwała do ostatniego gwizdka. Grupę zdominowała drużyna Korony Warszawa II, która z kompletem punktów awansowała do fazy pucharowej. Ekipa Florian również wyróżniła się w fazie pucharowej, choć zdarzyła im się jedna wpadka, gdzie stracili 3 punkty z drużyną Korony. Początkowo dobry wynik Jokera Mława zwiastował możliwy awans, natomiast dwa przegrane spotkania pozbawiły ich możliwości awansu do 1/8 finału. Pozostałe zespoły można podsumować tak, że gra lepsza, niż wynik na koniec spotkania, ale przysłowiowej, jakby to Tomasz Hajto powiedział, truskawki na torcie, niestety zabrakło.

FAZA PUCHAROWA - 1/8

Red Stars po wygraniu grupy „D" rozgrywanej w sobotę wydawało się że do fazy pucharowej podejdzie w roli faworyta. Los jednak bywa przewrotny i rywal Copacabana wcale nie zamierzał oddawać pola rywalom mimo iż w swojej niedzielnej grupie stoczył kilka wyczerpujących pojedynków i miejsce w fazie pucharowej zapewnił sobie dopiero w ostatnim meczu. Obie ekipy od początku chciały zaznaczyć swoją przewagę. Red Stars niestety nie prezentował się tak znakomicie jak w pierwszym dniu rywalizacji a gracze w czarnych trykotach jakby po wyjściu z grupy łapali wiatr w żagle i zdecydowanie pokonali rywali 2:5 meldując się w kolejnej fazie turnieju.

Błońskie Podwórko pewnie awansowało z grupy „E" koncentrując wszystkich najlepszych zawodników na fazę pucharową. Jednak już w pierwszym meczu fazy pucharowej nie wszystko szło po myśli triumfatorów Warsaw Cup z przed dwóch lat. Contra jak już zaliczyła progres w stosunku do poprzedniej edycji gdzie nie wyszła z grupy to chciała pójść za ciosem i powalczyć o kolejną rundę turnieju. Mecz bardzo zacięty do końca zarówno jedni jak i drudzy chcieli wygrać w regulaminowym czasie ,ale po końcowym gwizdku mamy remis i karne w których ekipa z Błonia wygrywa 3:2 i melduje się w ćwierćfinale.

Ekipa Deportivo w silnej grupie „F" zostawiła w pokonanym polu takie ekipy jak East Wind czy Madziar Nieporęt a już w pierwszym meczu fazy pucharowej czekał na n ich Florian. O ile w grupie ekipa Floriana grała poniżej oczekiwań i widać było że przestawienie się z hali na sztuczną trawę musi się trochę odbić na dyspozycji drużyny. To pierwszy mecz w drabince pucharowej był w świetnym stylu i wynik 0:4 w pełni oddaje to co się działo na boisku. Ekipa Ernesta Woźniaka starała się , ale nie miała zbyt wielu atutów po swojej stronie i musiała pożegnać się z turniejem.

Bardzo wyrównany mecz oglądaliśmy w starciu ekipy Maratonu ze Stalowej Woli i Wybrzeża Klatki Schodowej. W meczu widać było dużo jakości na boisku i długo nie mieliśmy rozstrzygnięcia w tym spotkaniu. W końcowych minutach meczu geniusz jednego z zawodników Maratonu daje zwycięskiego gola. Wybrzeże rozpaczliwie stara się odrobić stratę jednej bramki, ale brakuje czasu i to Stalowa Wola gra dalej.

Dominacja ekipy ze Śląska w starciu z Lujami nie podlegała dyskusji i widać było że w każdym aspekcie piłkarskiego rzemiosła przerasta swoich rywali. Lujwaffe po sukcesie jakim niewątpliwie było wyjście z grupy zagrali pasywnie i bez wiary w pokonanie przeciwnika. To nie mogło się dobrze skończyć i już po kilku minutach mieliśmy prowadzenie Fizjo Active Panaso Polska. Skończyło się 5:0 i ekipa z Tarchomina mogła udać się do domu.

AGD Marking Słupno miało słaby początek turnieju i trzeba było sporo wysiłku włożyć aby wyjść z grupy. Pokonując East Wind aż 4:0 dali sygnał że mogą powalczyć o najwyższe cele. Mecz z Koroną Warszawa która miała w nogach ciężką grupę szybko ułożył się na korzyść zawodników grających w NLH. Widać było że na świeżości wobec zmęczonych zawodników w zielonych koszulkach prezentują się znakomicie pewnie strzelając trzy gole zapewnili sobie awans do dalszej fazy turnieju.

Mocnym akcentem zaczęły się mecze 1/8 finału na boisku "A". Tam doszło do starcia młodzieży z Wesołej Ekipy, która szturmem wzięła swoją grupę oraz Galacticos, którzy mimo drugiego miejsca w grupie zaprezentowali się znakomicie. I to właśnie gracze gości zaczęli znacznie lepiej, gdyż będąc w poniedziałkowym rytmie meczowym wyszli na prowadzenie 0:2. Jednak gdy zawodnicy "Wesołych" wskoczyli na właściwe obroty, sytuacja zaczęła się odwracać. To oni zaczęli kontrolować przebieg gry i po dwóch trafieniach mieliśmy remis. Końcówka była iście piorunująca, ale bramki już nie padły. W serii rzutów karnych świetnie spisał się bramkarz gospodarzy i dzięki dwóch udanym interwencjom jego koledzy mogli się cieszyć w awansu do kolejnej rundy.

"Narodowcy" bardzo pozytywnie zaskoczyli w grupie, więc nie byłoby nic dziwnego, gdyby i w 1/8 finału okazali się lepsi. Mieli jednak trudne zadanie, gdyż zespół AutoSzyb z każdym meczem grał coraz solidniej. Tak też było i tym razem, kiedy od samego początku zarzucili szybkie tempo i niemiłosiernie ostrzeliwali bramkę Śródmieścia. Efekt ? 0:3 w połowie meczu. Gospodarze się jednak przebudzili i zaczęli gonić wynik. Nie grali jakoś spektakularnie lepiej, ale za to skuteczniej, dzięki czemu dogonili wynik na 2:3. W końcówce wycofali nawet bramkarza kosztem zawodnika z pola, ale niestety zrobili to chyba trochę za późno i z awansu cieszyli się gracze AutoSzyb.

Spotkanie zapowiadało się naprawdę bardzo ciekawie. Szybko jednak dość pokaźną przewagę wypracowali sobie zawodnicy Marcovii. W pewnym momencie prowadzili 4:0 i wydawało się, że jest po zawodach. Jednak Kopacze ocknęli się i zaczęli gonić wynik, podczas gdy chyba z powodu przedwczesnej dekoncentracji, szyki obronne ekipy z Marek się nieco rozluźniły. Nagle z meczu, w którym było "po herbacie" zrobiło się bardzo wyrównane spotkanie z różnica jednej bramki (5:4). Na boisku zrobiło się bardzo nerwowo, jednak na szczęście na emocjach czysto piłkarskich się skończyło. Kropkę nad "i" postawili zwycięzcy grupy "C" i przypieczętowali awans golem na 6:4.

Chyba najbardziej emocjonujący pojedynek na etapie 1/8 finału. Spodziewaliśmy się bardzo twardej gry, gdyż w obu zespołach nie brakowało rosłych i zdolnych technicznie zawodników. Oba zespoły w Lidze Fanów dzielą dwa szczeble rozgrywkowe, ale nie było tego zupełnie widać na boisku. Mimo to, dość pewnie na prowadzenie wyszedł TUR (2:0). Niestety, zimnej krwi zabrakło bramkarzowi ekipy z Bródna, który niedokładnie dograł do kolegów a piłkę przechwytywali zawodnicy z Ochoty. Niemniej, dalsza dobra postawa w meczu sprawiła, że ChzB byli w stanie doprowadzić do remisu i ostatecznie do rzutów karnych. Tam tez mogą mówić o sporym pechu, którzy ich golkiper dwukrotnie wyczuł intencje egzekutora, ale piłka po jego palcach wpadała do bramki. Radość ekipy TUR-a po "jedenastce" na 4:3 była nie do opisania!

Zespół Okęcia świetnie zaprezentował się w grupie, natomiast FC Kebativa dość nieoczekiwanie awansowała z drugiego miejsca. Spodziewaliśmy się zatem bardzo zaciętego meczu i tak było w rzeczy samej. Przez większość meczu utrzymywał się remis, a żaden z zespołów nie mógł wypracować sobie wyraźnej przewagi, chociaż trzeba przyznać, że to Okęcie sprawiało wrażenie bardziej zorganizowanego. Trzeba też pochwalić bramkarzy obu zespołów, którzy między słupkami nie tylko popisywali się akrobatycznymi interwencjami, ale także ich niesamowity refleks robił wrażenie. Przy stanie 1:1 tempo było wręcz powalające, a nogi nikt nie zamierzał odstawiać. Więcej krwi zachowali jednak gospodarze, którzy golem na kilka minut przed końcem zapewnili sobie wygraną 2:1 i awans do 1/4 finału.

ART-DAN Baboszewo dość spektakularnie zajął pierwsze miejsce w swojej grupie, ale przyznajemy, że bardzo ciężko na to zapracował. Jeżeli chodzi o ekipę Afro Boys, to wiedzieliśmy, że ich gra opiera się na szybkości i wirtuozerii. I to właśnie goście od samego początku szarżowali na bramkę rywali, którzy jednak dzięki świetnie zorganizowanej obronie przez długi czas bronili się świetnie. Po jednej z nieudanych akcji Afro Boys poszła kontra, która otworzyła wynik meczu na 1:0. Na odpowiedź nie czekaliśmy zbyt długo i już po chwili byliśmy świadkami bramki wyrównującej. Ogromna determinacja ART-DANu sprawiła jednak, że to oni powiedzieli ostatnie słowo i dzięki bramce na 2:1 mogli celebrować awans do 1/4 finału.

FAZA PUCHAROWA - 1/4

Oba zespoły miały z goła odmienne przeprawy w poprzedniej rundzie. O ile CopaCabana dość łatwo odprawiła rywali kilkoma bramkami, o tyle Wesoła Ekipa musiała o awans walczyć w rzutach karnych. Tym razem oba zespoły postawiły na bardzo ofensywny futbol, czego efektem był grad bramek z obu stron. Było jednak dość widoczne kto prowadzi grę, a wynik raczej cały czas był pod kontrolą gospodarzy. Trzeba jednak oddać zespołowi CopaCabana, że dzielnie stawili czoła swoim rywalom i momentami prezentowali bardzo dojrzały i zorganizowany futbol. To jednak nie niestety nie wystarczyło na pokonanie świetnie dysponowanego, młodego zespołu Wesołej Ekipy i CopaCabana swój udział w Warsaw Cup 2020 zakończyła w 1/4 finału.

Mecz, który wielu nazywało przedwczesnym finałem. Mimo dość niestabilnej formy Floriana w grupie, nadal była to ekipa, która z wielu turniejów wracała z trofeum. Tym razem mieli arcytrudne zadanie, gdyż Marcovia ani przez chwilę nie spuszczała z tonu i smaku porażki nie zaznała. Było to kolejne spotkanie stojące na bardzo wysokim poziomie, a dookoła boiska "A" gdzie miało ono miejsce, zgromadziło się mnóstwo obserwatorów. Ostatecznie mecze zakończył się wygraną Marcovii 2:1, a spory udział w zwycięstwie miał golkiper gospodarzy, który wyciągał takie piłki, że ludzie łapali się za głowy.

Bardzo zacięty mecz 1/4 finału, obfitujący nie tylko w bramki, ale również zwroty akcji, miał miejsce w starciu Okęcia Warszawa z Fizjo-Avtive Panaso Polska. Duża ilość bramek nie była jednak efektem nonszalancji w obronie, ale naprawdę mistrzowsko przeprowadzanych akcji ofensywnych. Zespół z Okęcia jednak zgubiła nieco pewność siebie i moment dekoncentracji kiedy byli na prowadzeniu. Skrzętnie to wykorzystali zawodnicy ze Śląska, którzy już po objęciu prowadzenia nie dali rywalom już dogonić wyniku i dowieźli rezultat do końca, meldując się tym samym w 1/2 finału.

Spotkanie ćwierćfinałowe Autoszyb i Błońskiego Podwórka zapowiadało się bardzo emocjonująco. Obie drużyny nie bez problemów awansowały do tej fazy rozgrywek i widać było że z respektem podchodzą do tego pojedynku, wiedząc że jedna bramka może tutaj na tym etapie zadecydować. Ekipa z Błonia zagrała dużo lepiej niż w poprzedniej fazie i wyszła na prowadzenie. Zespół z NLH zdobył gola kontaktowego i wydawało się że znowu mogą o losach zdecydować karne. Doświadczenie i spryt zawodników z Błonia pozwolił strzelić kolejną bramkę i ostatecznie po 15 minutach mamy wynik 1:3.

Ekipa z Ochoty w ten weekend miała już w nogach Płock Cup mecze w grupie Warsaw Cup i ciężki mecz z Chłopcami Z Bródna. Narastające zmęczenie dało się we znaki ekipa mistrza Ligi Fanów i mimo że do końca w meczu ze Stalową Wolą chłopaki walczyli o remis to nie udało się i Tur uległ minimalnie 2:3 odpadając z turnieju. Stalowa Wola zagrała chyba najlepszy jak dotąd mecz w turnieju i zasłużenie zameldowała się w półfinale.
Spotkanie drużyn o podobnym potencjale. Zarówno Art Dan Baboszewo jak i AGD Marking Słupno koncentrowało się raczej na tym aby nie stracić bramki. Obie ekipy strzeliły po jednej bramce i póżniej nikt nie chciał popełnić błędu który mógł kosztować utratę szansy na grę w półfinale i tak dotrwaliśmy do karnych a w nich minimalnie lepszy Art. Dan który melduje się w półfinale.

FAZA PUCHAROWA - 1/2

Ten mecz również był kandydatem do przedwczesnego finału. Ku zaskoczeniu Wesołej Ekipy, Panowie z Błonia zaczęli od bardzo wysokiego pressingu co dość szybko przyniosło efekt w postaci bramki. Można powiedzieć, że kości aż trzeszczały na murawie, gdyż żadna z drużyn nie zamierzała odstawiać nóg, a walka o piłkę było do ostatniego milimetra boiska. Lepiej w tej fizycznej batalii odnaleźli się jednak zawodnicy Podwórka, którzy swoją dobra grę skwitowali drugim trafieniem. "Weseli" mimo dwubramkowego deficytu cały czas grali z głową i stwarzali sobie bardzo dużo okazji, ale doskonale między słupkami spisywał się bramkarz rywali i żadna z nich nie zakończyła się bramką. 0:2 i Błońskie Podwórko świętuje awans do finałowej trójki!

Najbardziej miły dla oka półfinał gdzie obie ekipy nie kalkulowały tylko chciały strzelać bramki. Otwarty mecz gdzie w sumie padło 7 bramek co jak na półfinał to spory wyczyn. Marcovia kontrolowała spotkanie pokazując że jest równie mocna jak rok temu. Stalowa Wola walczyła ,ale gdy udawało się złapać kontakt z przeciwnikiem natychmiast gracze z Marek włączali wyższy bieg i strzelali bramki. Mecz kończy się wynikiem 5:2 i mamy ubiegłorocznego zwycięzcę w finale.

Mistrzami dramaturgii śmiało można nazwać ekip ART-DAN Baboszewo. W 1/4 finału do samego końca wynik ich spotkania był niewiadomą, a ostatecznie po remisie w regulaminowym casie gry, pokonali rywali w rzutach karnych. Tym razem scenariusz było bardzo podobny, jednak z innym zakończeniem. Samo spotkanie było ekstremalnie emocjonujące, co było słychać w całej Strefie Sportu, ale na po 15 minutach gry nie wyłoniło zwycięzcy i mieliśmy wynik 2:2, więc... znowu rzuty karne ! O ile w poprzedniej rundzie bramkarz z Baboszewo wspiął się na wyżyny umiejętności, o tyle teraz to golkiper Fizjo-Avtive Panaso pokazał klasę, broniąc kluczowy rzut karny. Jego koledzy strzelali mocno i celnie, dzięki czemu seria strzałów z "wapna" zakończyła się triumfem "Wiśniówki" 3:1.

FINAŁ
Pierwsze spotkanie pomiędzy Marcovią i Błońskim Podwórkiem na remis. Dwie świetne drużyny mimo że stworzyły sobie sporo sytuacji to nie potrafiły pokonać bramkarzy. Emocje wkroczyły dopiero w kolejnym meczu gdzie Błońskie Podwórko podejmowało Fizjo-Active Panaso Polska. Długo czekaliśmy na pierwsze trafienie ,a gdy już ekipa z Błonia wyszła na prowadzenie to w kolejnej akcji mieliśmy czerwoną kartkę dla drużyny ze Sląska. Worek z bramkami się rozsypał i mieliśmy nietypowy wynik jak na finał 8:1. W trzecim meczu finałowym ekipa ze Śląska bardzo podmęczona do tego bez zawodnika pauzującego za czerwoną kartkę grała z Marcovią. Do 5 minuty był remis 0:0. Determinacja w ekipie z Marek była olbrzymia i dopiero pierwsza z bramek rozwiązała worek. Skończyło się 10:2 i to Marcovia różnicą bramek wygrywa 4 edycją Warsaw Cup.

Turniej wygrała zatem Marcovia Marki, która potwierdziła że na sztucznej trawie jest bardzo mocna i nieprzypadkowo zajmuje drugie miejsce w grupie pierwszej Ligi Okręgowej. Drugie miejsce przypadło Błońskiemu Podwórku (które przed dwoma laty wygrało nasz turniej), natomiast brązowe medale zawisły na pierwsi FizjoActive Panaso Polska. Nagrody indywidualne powędrowały z kolei do Grzegorza Brzezińskiego z Marcovii, który został wybrany najlepszym zawodnikiem. Miłoszowi Rusinowiczowi z Błońskiego Podwórka przypadła zaś statuetka najlepszego bramkarza.

Na naszym Facebooku pojawiły się już zdjęcia drużynowe z tego wydarzenia. Niedługo w tym samym miejscu znajdziecie fotki z meczów, z kolei w przyszłym tygodnu będziecie mogli obejrzeć materiał video. Na jego potrzeby przepytaliśmy blisko 15 osób, ale nie obraźcie się, jeśli któregoś z przepytywanych zabraknie w materiale. Czas nie jest z gumy. Z kolei w wydarzeniu lub TUTAJ możecie wypełnić ankietę dotyczącą satysfakcji z Turnieju Noworocznego. Jest ona anonimowa i jej wypełnienie może nam bardzo pomóc, gdy spotkamy się za rok. Do jej wyników odniesiemy się w oddzielnym artykule, chociaż wiadomo, iż zawsze zdarzają się niedociągnięcia i jesteśmy świadomi, że tutaj także takowych nie zabrakło. Ale wciąż się uczymy, chcemy być najlepsi, dlatego każdą wskazówkę dokładnie przeanalizujemy. 

Chcielibyśmy jeszcze podziękować wszystkim sponsorom – Zinie oraz LFC, jak również właścicielom obiektu na którym graliście czyli Strefie Sportu. Warunki były kapitalne, trawa najwyższej jakości i aż chciało się grać. Nie zapominajcie też, by wspierać - poprzez kupowanie produktów - naszych partnerów. Do Ziny na hasło Liga Fanów lub Nocna Liga Halowa możecie otrzymać nawet 30% zniżki.

Jeszcze raz dziękujemy za udział, za emocje, za walkę do samego końca. Nie wszyscy mogli być tutaj zwycięzcami, ale fajnie, że znowu połączyła nas pasja do najpiękniejszego sportu na świecie. Mamy nadzieję, że powtórzymy to za rok!

dodaj komentarz

 
Wybierz kolejkę:
4 0

EKSTRAKLASA

Kolejka 9
Wybierz kolejkę:
5 0

LIGA 1

Kolejka 9
Wybierz kolejkę:
0 0

LIGA 2A

Kolejka 9
Wybierz kolejkę:
3 0

LIGA 2B

Kolejka 9
Wybierz kolejkę:
5 0

LIGA 3A

Kolejka 9
Wybierz kolejkę:
4 0

LIGA 3B

Kolejka 9
Wybierz kolejkę:
3 1

LIGA 4A

Kolejka 9
Wybierz kolejkę:
1 0

LIGA 4B

Kolejka 9
Wybierz kolejkę:
2 0

LIGA 5A

Kolejka 9
Wybierz kolejkę:
0 0

LIGA 5B

Kolejka 1

Statystyki kolejki

     

    Ankieta

    Czy według Ciebie Reorganizacja Rozgrywek była dobrym pomysłem?
    Czy według Ciebie Reorganizacja Rozgrywek była dobrym pomysłem?
    Aby zagłosować musisz wybrać jedną z odpowiedzi