Wczytuję...

SPRAWY ORGANIZACYJNE!

TERMINARZ I AKTUALIZACJA SKŁADÓW DRUŻYNOWYCH! Część 1.

SPRAWY ORGANIZACYJNE!

ZMIANY, NOWOŚCI, ULEPSZENIA! Część 2.

SPRAWY ORGANIZACYJNE!

NOWE BOISKO, DRUGA LOKALIZACJA! Część 3.

ZGŁOSZENIE INDYWIDUALNE

Nie masz zespołu? Chciałbyś zagrać w Lidze Fanów? Uwielbiasz piłkę nożną? Wychodzimy naprzeciw waszym oczekiwaniom i proponujemy komfortowe rozwiązanie!

SPRAWY ORGANIZACYJNE!
SPRAWY ORGANIZACYJNE!
SPRAWY ORGANIZACYJNE!
ZGŁOSZENIE INDYWIDUALNE

CHAMY Z NIEPORĘTU Z PUCHAREM FANÓW 2018!

29
Cze

Już na turnieju w Rembertowie mówiliśmy, że sukcesy jakie będą u nas odnosić zawodnicy Chamów z Nieporętu są jedynie kwestią czasu. I sami się chyba nie spodziewaliśmy, że stanie to się tak szybko! Zapraszamy na relację opisową z Pucharów Fanów 2018!

CHAMY Z NIEPORĘTU Z PUCHAREM FANÓW 2018!

Niedziela 24 czerwca przywitała nas ulewą. Co chwilę musieliśmy odbierać połączenia i tłumaczyć, że mimo sporej nawałnicy jaka przeszła nad Warszawą, boisko jest w dobrym stanie i spokojnie można przystąpić do rywalizacji. Na szczęście warunki atmosferyczne nie spowodowały, że któryś z zespołów zrezygnował z udziału. Wszystko rozpoczęło się więc planowo o godzinie 9:00 i właśnie wtedy na starcie stanęli reprezentanci grup A i B. W pierwszej z nich pewnie duża część z Was w ciemno postawiłaby na awans do kolejnej fazy Laga Taki, lecz ta stawka okazała się bardzo wyrównana, a w takich sytuacjach liczy się doświadczenie. Najwięcej mieli go gracze z FC Górki, którzy wspólnie z rewelacyjnym Kar-Budem zameldowali się na dwóch czołowych miejscach. To z kolei oznaczało koniec zmagań dla wspomnianych Lagerów oraz ambitnie walczącej Sparty, natomiast jedynie dostarczycielami punktów okazali się Augusto Penguins. W drugiej grupie szybko stało się jasne kto jest faworytem do uzyskania promocji, a kto stoczy walkę jedynie o trzecie miejsce. Umiejętności Chamów z Nieporętu oraz Bulbezu znacznie przekraczały to, co miały do zaoferowania NiHooYa i Mazowsze, a zwłaszcza występ tych drugich mocno nas rozczarował, bo niektóre spotkania przegrywali zupełnie bez walki. A bez nawet jednej straconej bramki grupę wygrał Bulbez, co było o tyle oczywiste zaskakujące, że chłopaki z Bemowa grali bez swojego podstawowego bramkarza Marcina Osowskiego.

A mniej więcej od godziny 11:30 swoje spotkania rozpoczęli reprezentanci grup C i D. Tutaj emocje były naprawdę spore, chociaż też obeszło się raczej bez niespodzianek. Gdyby bowiem ktoś w obydwu stawkach miał wskazać zespoły, które jeszcze przed pierwszym gwizdkiem mają największe szanse na udział w TOP 8, to pewnie wskazałby Zabrodziaczka, FC Po Kielichu, Contrę i In-Plus. Co prawda niemal wszystkie te zespoły miały na przestrzeni grupy swoje lepsze i gorsze chwile, to jednak potrafiły zostawić w pokonanym polu resztę przeciwników. Nam bardzo podobała się gra FC Po Kielichu – fakt, że Konrad Dudziński i spółka potrafili ograć Zabrodziaczka aż 7:2 był wielce wymowny. Dobrze prezentował się też In-Plus, aczkolwiek nie od dziś wiadomo, iż ten zespół zawsze dobrze się spisuje w grupie, a problem robi się w fazie play-off. A ta nadchodziła coraz to większymi krokami.

Ćwierćfinały rozgrywaliśmy równolegle na obydwu boiskach. Najpierw FC Górka grała z Zabrodziaczkiem i chociaż przegrywała 0:1, a przeciwnik miał kilka wybitnych okazji do zamknięcia spotkania, to skończyło się na minimalnym triumfie miejscowych w stosunku 2:1. Rzuty karne zdecydowały natomiast o awansie do półfinału Chamów z Nieporętu – w regulaminowym czasie wynik ich spotkania z Contrą brzmiał 1:1, a wojnę nerwów lepiej wytrzymali podopieczni Daniela Smoczyńskiego, triumfując 3:1. Na 1/4 finału swoją przygodę z Letnim Pucharem Fanów zakończył też Kar-Bud. FC Po Kielichu okazało się drużyną lepszą, jakkolwiek przegrani swojej postawy nie tylko w tym spotkaniu, ale i w całym turnieju wstydzić się nie powinni. A wszyscy ostrzyliśmy sobie zęby na ostatni ćwierćfinał – tutaj Bulbez rywalizował z In-Plusem. Ci drudzy przyjechali na mecz spóźnieni i zanim zdążyli się zainstalować w spotkanie, to już przegrywali 0:2. Nie mieli oni pomysłu na dość prostą, lecz bardzo skuteczną taktykę konkurentów, którzy posyłali dalekie piłki do Konrada Kozłowskiego, a ten robił z obrońcami Księgowych co chciał. Wynik 5:3 nie mówi nam zresztą wszystkiego o tym spotkaniu, bo In-Plus swoje bramki zdobywał głównie wtedy, gdy losy spotkania były już rozstrzygnięte.

Przyszedł czas na półfinały. Co ciekawe – obydwa skończyły się takim samym wynikiem i w obydwu obejść się smakiem musieli reprezentanci Ligi Fanów – FC Górka nie sprostała Chamom z Nieporętu, z kolei Bulbez okazał się minimalnie słabszy od FC Po Kielichu. Trzeba jednak napisać, że gdyby wyniki były odwrotne, czyli ostatecznie z awansu cieszyliby się przegrani, to nie byłoby to wielkie zaskoczenie. Tutaj o wszystkim decydowały kultowe już „detale" i to właśnie one spowodowały, że w meczu o złoto swoje siły skrzyżowały Chamy z Nieporętu i FC Po Kielichu!

Ponieważ pogoda nadal nas nie rozpieszczała, to dwa najważniejsze spotkania Letniego Pucharu Fanów również rozegraliśmy równolegle. Na boisku A bój o „być albo nie być" na podium na swoją korzyść rozstrzygnął Bulbez. Co prawda przegrywał on 0:1, lecz później sprawy w swoją lewą nogę wziął Konrad Kozłowski, który zainkasował hat-tricka i dał swojej ekipie możliwość odebrania na uroczystym zakończeniu brązowych medali. Z kolei końcowe zwycięstwo znów miało się zdecydować przy pomocy rzutów karnych! Mimo delikatnej przewagi FC Po Kieluchu, końcowy wynik brzmiał 2:2, a choćby z racji doświadczenia Chamów w kwestii wykonywania „jedenastek", to oni zdawali się być lekkim faworytem strzałów ze stojącej piłki. I faktycznie – broniący dostępu do bramki ekipy Daniela Smoczyńskiego Błażej Brona okazał się skuteczniejszy od swojego vis-avis, a to oznaczało, że puchar za triumf szóstej edycji Letniego Pucharów Fanów trafił do CHAMÓW Z NIEPORĘTU! Serdecznie im gratulujemy, bo to nie był dla nich łatwy dzień, gdyż z racji dość wąskiej kadry musieli włożyć w zmagania sporo wysiłki, ale opłaciło się. Dodatkowo wspomniany Błażej Brona został wybrany najlepszym bramkarzem zmagań, z kolei statuetka MVP powędrowała do Konrada Kozłowskiego. Wręczyliśmy też Puchar Fair Play i od niedzieli dumnie prezentuje się on w gablocie FC Górki. I tak nasz turniej dobiegł końca, a gdy wybrzmiały ostatnie słowa prowadzącego, rozpogodziło się na dobre. Przypadek? Hmm...

Na koniec jeszcze raz dziękujemy wszystkim zawodnikom za udział, za wysoki poziom sportowy, ale też kultury osobistej, bo wszystkie spotkania, może z małymi wyjątkami, odbyły się bez jakichkolwiek komplikacji. Dziękujemy również Białołęckiemu Ośrodkowi Sportu, na czele z jego dyrektorem, panem Tomaszem Kuczborskim – bardzo się cieszymy, że nasza współpraca się rozwija i mamy nadzieję, że na obiektach w parku Picassa spotkamy się jeszcze nie raz. Może nawet już we wrześniu, w turnieju o Puchar Lata? Wszystko jest możliwe, ale będziemy o tym myśleć za dwa miesiące. Teraz czas na zasłużony odpoczynek, czego i sobie i Wam życzymy. Do zobaczenia!

dodaj komentarz

 
Wybierz kolejkę:
5 3

EKSTRAKLASA

Kolejka 1
Wybierz kolejkę:
2 0

I LIGA

Kolejka 1
Wybierz kolejkę:
2 0

II LIGA

Kolejka 1
Wybierz kolejkę:
3 0

III LIGA

Kolejka 1
Wybierz kolejkę:
4 1

IV LIGA

Kolejka 1
Wybierz kolejkę:
5 0

V LIGA

Kolejka 1

Statystyki kolejki

     

    Ankieta

    Czy według Ciebie Reorganizacja Rozgrywek była dobrym pomysłem?
    Czy według Ciebie Reorganizacja Rozgrywek była dobrym pomysłem?
    Aby zagłosować musisz wybrać jedną z odpowiedzi